![]() CoZaTydzień...? #10 Zima trzyma i jest git. Dziś trochę o tym, czego nie zobaczyłem na żywo, choć miałem zobaczyć. Na początek koncert Ostrego w Toruńskim klubie OdNowa. Kilka filmików z tego wydarzenia poniżej. Nie było mnie również tam. Tańczyła moja koleżanka. Enjoy! | 26.01.2010 :: 12:01 | Link | I co ty na to? (1) | CudzySłów #18 „[…]jeśli to jest gruntem, to jesteście undergroundem.” TeTris | 26.01.2010 :: 11:24 | Link | I co ty na to? (0) | Moc Okładek #12 ![]() Autor: Marcin 'Boomer' Antonowicz Album: Pogz & Pelzky - You Can't Kill Me Twice SP Rok: 2008 Wytwórnia: - nielegal - Okładka stworzona przez Boomera świetnie oddaje klimat albumu i już z niej można wyczytać o czym będzie mowa w utworze. Bardzo mi się podoba, wszystko jest dopracowane. Polecam również samą zawartość muzyczną albumu, bo w tytułowym singlu Pogo porusza temat, który, chyba jeszcze nie był rapowany, a przynajmniej ja wcześniej nie słyszałem kawałka, który by o tym mówił. Na dodatek robi to z pomysłem i w świetnym stylu. | 26.01.2010 :: 11:01 | Link | I co ty na to? (0) | Melodia, Harmonia, Rytm... #17 (by Bonk) Dzisiejszą notkę napisał Bonku. Pisze o zespole, którego zupełnie nie znałem, bo nie siedzę w takich klimatach; pisze inaczej niż ja i wydaje mi się, że te czynniki sprawią, że powieje trochę świeżością. Zapraszam do lektury. ![]() The Hidden Cameras jest kanadyjskim zespołem reprezentującym nieznany mi dotąd zakątek muzyki jakim jest Indie Pop. Stuprocentowa widoczność swoistej „alternatywności” poprzez klasyczne, gitarowe dźwięki oraz brak komercyjnego sukcesu – nie spotkałem nikogo kto by ten zespół znał. Wydali we wrześniu bardzo przykuwający moją uwagę album Orgin:Orphan. Wiele utworów na nim zostało nagranych przy pomocy orkiestry, co nadaje charakterystyczny akcent tej płyty. Nie brakuje strun, które od zawsze towarzyszyły temu zespołowi, jednak moim zdaniem nabierają one tutaj świetny wydźwięk w zintegrowaniu z orkiestrowymi instrumentami. Szokujące dla mnie było pierwsze odsłuchanie track’a number one, mianowicie Ratify The New co jest połączeniem intra z piosenką. Początek jest długim i monotonnym wykiem, który nie pozwala odbiorcy się od niego oderwać oraz ma, w moim mniemaniu, oczyścić odbiorcę, przygotować go do przyjęcia czegoś. Klimat narasta, słychać szumy w tle, aż nagle zaczyna śpiewać główny wokalista (Joel Gibb). Później włączają się fujarki, bębny, krzyki bawiących się ludzi. Klimat aż do samego końca rośnie, aż w pewnym momencie osiąga apogeum, i gaśnie pozostawiając parę ledwo żywych instrumentów. Moją perełką na tym albumie jest Walk On, gdzie świetnie jest uwidocznione połączenie gitar z orkiestrą. Aura tak jak w Ratify The New w miarę upływu piosenki staje się coraz bardziej wyrazista, lecz w refrenach pozwala sobie odpocząć, i te odpoczynki - w których słychać skrzypce są według mnie świetne. Muzyka w tej ścieżce kojarzy mi się z uczuciem braku nadziei, strachu wypełniającego się odwagą i siłą, z niewiadomych mi powodów. Okładkę płyty można interpretować dowolnie, być może chodzi o uświadamianie od początku istnienia o tematach tabu? Teksty piosenek zawierają fajne wyszukane słowa – brak „oł bejbe bejbe”. Podsumowując: The Hidden Cameras, i ich Orgin:Orphan dają piękną odpowiedź na to, co usłyszymy na VIVIE czy w Radiu ESKA. TRACKLISTA: 1. Ratify the New 2. In the NA 3. He Falls to Me 4. Colour of a Man 5. Do I Belong? 6. Walk On 7. Kingdom Come 8. Origin:Orphan 9. Underage 10. The Little Bit 11. Silence Can Be a Headline ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ UWAGA ! Powyższe pliki są zamieszczone na stronie jedynie w celach promocyjnych, ich jakosć jest celowo zaniżona, co jest zgodne z ustawą o prawach autorskich z dnia 1 sierpnia 2000 roku. | 20.01.2010 :: 22:18 | Link | I co ty na to? (0) | CoZaTydzień...? #9 No i przyszła prawdziwa zima. Drogi zasypane, pociągi opóźnione nawet o 17 godz. (pociąg z Gdyni do Warszawy jechał prawie całą dobę), w niektórych częściach Polski od tygodnia nie ma prądu... Ale mi się taka zima podoba. Szczyt klimatyczny zaskakująco szybko przyniósł rezultaty, choć wydawało mi się, że to spotkanie przywódców nic nie dało, i że była to ogromna strata pieniędzy, która nic nie wniosła, matka natura pokazała mi jak bardzo się mylę. A teraz już tak na poważnie, wracając do opóźnionych pociągów spodobało mi się, że PKP otwarcie przyznało, że dało dupy... Co więcej, że dawało dupy już od 20 lat, nie wprowadzając żadnych poważnych modernizacji. Spodobało mi się też rzucone przez kogoś hasło (już nie pamiętam, kto je rzucił), by nie inwestować tak w autostrady, a zwiększyć środki przeznaczane na modernizację kolei. Naprawdę podoba mi się ta zima i mam nadzieję, że będzie trwała jak najdłużej (oczywiście też nie za długo, gdy będzie miała przyjść wiosna niech już przychodzi, a zima niech odchodzi stopniowo, by nie było zbyt dużego bagna po śniegu) i ktoś wyciągnie z tego wnioski na przyszłość. Teraz koniec już o zimie, zmiana tematu. Poniżej posłuchajcie sobie jak Mes dzwoni do radia. Był już wtedy popularny, a jednak zadzwonił do radia, żeby wygrać płytkę. Zajebista zajawka. Sprawdźcie to! Pozostajemy w tematach okołomuzycznych, jednak teraz chciałbym wam pokazać coś zupełnie innego. Bonku wysłał mi to w tym tygodniu. Możecie mówić, że Doda jest kontrowersyjna, albo, że Lady GaGa jest kontrowersyjna, ale wtedy jak określić zespół Rammstein? Zobaczcie sami. To się nazywa odpowiednie zobrazowanie treści, by teledysk oddawał klimat utworu. A co jeszcze wydarzyło się w mijającym tygodniu? A no w czwartek wydarzyło się coś tak zaskakującego, że hoho, ale za dużo prywaty nie będę przelewał na tego bloga i nie napiszę co takiego się wydarzyło. Piątek spędziłem bardzo sympatycznie ze znajomymi (jakieś stringi, bro, solanki itp. Hehe...). W piątek też straciłem prawie 2 godz. i 15 zł na Ciacho. Film hucznie zapowiadany jako najlepsza Polska komedia jest wielkim niewypałem. Fabuła jest tak beznadziejna, że nawet JOB (który praktycznie w ogóle nie miał fabuły) jest pod tym względem lepszy. Najzabawniejsze momenty znałem już z trailerów, poza nimi było jeszcze trochę momentów, w których można było się pośmiać, ale ostatnie 1/3 filmu tak się nudziłem, że już zastanawiałem, czy nie wyjść z sali. Zostałem i przekonałem się, że gdybym wyszedł nic bym nie stracił, bo nic ciekawego się nie wydarzyło. Podsumowując, jeśli jeszcze tego nie widzieliście, lepiej nie wybierajcie się do kina i poczekajcie trochę (jeśli koniecznie chcecie zobaczyć ten film), aż ukarze się na DVD, a wtedy pojawi się w dobrej jakości w internecie i będziecie mogli zobaczyć, czy rzeczywiście chcecie wydawać na ten film jakiekolwiek pieniądze. Ja wydałem i wiem, że była to strata pieniędzy nic z sobą nie niosąca. Kończąc temat tego filmu, byłem w szoku, że Trzebiatowska naprawdę się rozebrała. Myślałem, że w filmie, tak jak w reklamach również będzie jakaś cenzura. Jeden z niewielu pozytywów. No i to by już było na tyle, ferie się rozpoczynają, a na koniec jeszcze pozdro dla Mateo i tych co wiedzą o co cho! Hahah. P.S. A wczoraj byłbym na Ostrym w Toruniu, ale nie byłem... Szkoda. | 17.01.2010 :: 20:57 | Link | I co ty na to? (0) | CudzySłów #17 "To tak jak chciałbyś sam sobie zrobić masaż." Jola B. o masturbacji | 17.01.2010 :: 14:35 | Link | I co ty na to? (0) | Moc Okładek #11 ![]() Autor: Kolorofon Album: 2cztery7 & DJ Morowy - West Side Warsaw Mixtape Rok: 2008 Wytwórnia: Alkopoligamia.com Ekipa Kolorofon odjebała kawał dobrej roboty przy okazji tej okładki. Świetny kolaż. Krótko, ale treściwie. | 14.01.2010 :: 22:22 | Link | I co ty na to? (0) | [starsze] | |
|
|||||||